Stres jest nieodłączną częścią codzienności każdego z nas. Nieważne jak bardzo staralibyśmy się go uniknąć, i tak nie zdołamy przed nim uciec. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na ciągłe, bezwładne poddawanie się wpływom tego destrukcyjnego uczucia. Wręcz przeciwnie! Należy stanąć z nim twarzą w twarz i dogłębnie przemyśleć proces odczuwania stresu. Wtedy zrozumiemy, że powtarzana przez setki poradników formułka „Stres wcale nie musi być dla nas zły!” wcale nie jest wyświechtana i tendencyjna. Często sami nie zdajemy sobie sprawy, jak wiele w naszym życiu może zmienić nasza własna psychika, i jak wielkie efekty możemy osiągnąć, gdy odrobinę nad nią popracujemy.


SPIS TREŚCI:
1. Codzienność a stres
2. Eustres – jak go wyzwolić?
3. Problem w dużej mierze tkwi… w naszej głowie!
4. Świadome dobieranie diety to następny krok do sukcesu!
5. W zdrowym ciele zdrowy duch!



1. Codzienność a stres
Dzisiejsze czasy narzucają szybkie tempo życia. Codzienne czynności stają się rytuałem, czas ucieka nam przez palce. Często nie mamy nawet chwili, by wieczorem usiąść spokojnie i z dystansem spojrzeć na miniony dzień. Rozważyć dobre i złe wydarzenia, przeanalizować błędy. To sprawia, że przestajemy kontrolować własny los, jesteśmy wrzuceni w życie. Pomimo prawidłowego, sumiennego wykonywania kolejnych powinności i obowiązków, zatracamy obraz całości, celów, planów, a przede wszystkim marzeń, jakie nam przyświecają, i do których chcemy dążyć.


W codzienną rutynę często wpisujemy też stres. Szkoła, studia, praca, zawody, podejmowanie nowych wyzwań. Negatywne emocje, lęk, paraliżujący strach uważamy za coś nieuchronnie następującego. Nie podejmujemy nawet próby walki ze stresem. Przez to nie tylko nadal poddajemy się działaniu destruktywnej siły, ale i też pozbywamy się cennego wewnętrznego, osobistego motywatora.


2. Eustres – jak go wyzwolić?
Psychologowie odróżniają dwa rodzaje stresu – negatywny i pozytywny, zwany eustresem. Wspólna nazwa określająca tak antagonistyczne emocje nie jest dziełem przypadku. Zarówno ten pozytywnie, jak i negatywnie nacechowany stres to z psychologicznego punktu widzenia to samo uczucie. Sęk tkwi jednak w proporcji występowania tych emocji. Teraz mam dla wszystkich świetną wiadomość – nasze geny nie determinują występowania u nas negatywnej czy pozytywnej odmiany stresu. O obecności jednej z nich nie decyduje też nasze pochodzenie, środowisko, czy inne czynniki zewnętrzne. Na to, w największej i decydującej mierze, mamy wpływ SAMI! Jak zatem najskuteczniej wyeliminować z naszego życia negatywny stres i zastąpić go solidnymi pokładami pożądanego eustresu?


3. Problem w dużej mierze tkwi w… naszej głowie!
Po pierwsze - psychika! Zastanów się, w jakich sytuacjach zazwyczaj odczuwasz stres. Kiedy osiąga apogeum? Jak się u mnie objawia? Czy ma on też często fizyczne objawy (ból brzucha, dziąseł, wypieki na twarzy, bladość)? Im więcej informacji zgromadzisz, tym lepiej. Obnażając cechy wroga, świetnie go poznajesz, a dzięki temu o wiele łatwiej będzie ci go pokonać! Musisz zmienić sposób myślenia i wyzbyć się ulegania stresowi. Energię tę zmień w siłę determinacji, uporu, wiary i pewności siebie. Wraz ze świadomością własnych bezwarunkowych reakcji i sytuacji, w których najczęściej objawia się stres, wzrastają szanse na wygraną w walce z nim. A stawka jest całkiem wysoka – warto być kowalem własnego losu i nie pozwolić, by niekontrolowane emocje pokrzyżowały nam realizację określonych planów!


4. Świadome dobieranie diety to następny krok do sukcesu!
Po drugie – dieta! Tak, spożywane przez nas posiłki mogą mieć wpływ na funkcjonowanie organizmu. Produkty bogate w magnez, potas i kwasy tłuszczowe obniżają poziom hormonu stresu i adrenaliny. Witamina B i cynk wzmacniają system nerwowy. Węglowodany złożone są odpowiedzialne za poziom glukozy, dzięki której nasz mózg produkuje odpowiednie ilości serotoniny. Ma ona właściwości uspokajające i poprawiające nastrój.


5. W zdrowym ciele zdrowy duch!
Po trzecie – trening! Aktywność fizyczna jest świetnym sposobem na pozbycie się negatywnych emocji. Warto w naszym planie dnia wygospodarować chwilę dla siebie, którą przeznaczymy nie tylko na ćwiczenia. Być może jest to jedyny czas, kiedy w spokoju zostajemy sam na sam z własnymi myślami. Bo przecież trening to nie tylko sposób na zachowanie świetnej kondycji, ale też świetna okazja do poznania samego siebie, swojego charakteru i psychiki. Ponadto, jak wiadomo, wysiłek fizyczny zapewnia lepsze dotlenienie organizmu, a także powoduje wydzielanie hormonów szczęścia, które poprawiają nastrój i samopoczucie. Jednak powód, dla którego trening możemy śmiało określić mianem pogromcy stresu, jest zgoła inny. Nasze ciało w nerwowych sytuacjach wydziela hormony stresu, a więc adrenalinę, noradrenalinę i kortyzol. Podczas wysiłku fizycznego usuwane są z organizmu dzięki przyśpieszonemu krążeniu właśnie adrenalina i kortyzol. Poprzez dostarczanie większej ilości krwi do tkanek jest też niwelowane negatywne napięcie.


Stres to destrukcyjna siła, która zazwyczaj atakuje nas w najmniej pożądanym momencie. Paraliżuje, zaburza spokojne, logiczne myślenie, zmniejsza nasze szanse na opanowanie sytuacji. Warto więc podjąć z nim walkę i z wroga zmienić go w świetnego motywatora!

Czy dieta ma wpływ na ograniczenie stresu? Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane