SPIS TREŚCI:
2. Różne dystanse, różne prędkości
3. Zwróć uwagę na teren, w którym biegasz
Bardzo ważne jest wykonywanie tzw. „siły biegowej”. W tym terminie zawierają się ćwiczenia siłowe wykonywane w biegu albo przynajmniej w ruchu, wzmacniające nasze mięśnie nóg, pleców i brzucha. Nie jak zazwyczaj statycznie, z użyciem maszyn bądź ciężaru własnego ciała. Chodzi nam o zwiększenie mobilności (wykorzystując pełny zakres ruchu), nabranie dynamiki ruchu oraz szybkości, generując obszerny ruch z pasma biodrowo-lędźwiowego.
Ćwiczenia wcale nie są odkrywcze, każdy z nas przynajmniej część z nich zna nawet z zajęć wychowania fizycznego w podstawówce. Są to m. in. skipy, wieloskoki, wypady, marsze z wysoko unoszonymi kolanami oraz podbiegi. Te ostatnie dzielimy na sprinty i długie podbiegi. Krótkie sprinty, trwające od kilku do kilkunastu sekund, ale wykonywane na maksimum naszych możliwości, budują naszą szybkość i wytrzymałość szybkościową. Podczas jednej sesji można wykonać 3 do 6 sprintów. Warto wykonywać również długie podbiegi o mniejszej intensywności, od 100 m do nawet 1000 m. Wpływają one pozytywnie na naszą wytrzymałość szybkościową oraz wytrzymałość tempową. Ważne, aby utrzymywać tempo przy słabnących mięśniach, przyspieszającym oddechu i biciu serca.
2. Różne dystanse, różne prędkości
Dobrym rozwiązaniem jest przeplatanie treningów pod kątem zmiany dystansu, a co za tym idzie – prędkości. Nie każdy trening biegowy, aby był efektywny, musi trwać 1,5 godziny i nabić w aplikacji kilkanaście kilometrów. Dobrym rozwiązaniem będzie wykonywanie również biegów krótszych, ale o zdecydowanie większej intensywności i prędkości. Starajmy się wykonywać zarówno długie wybiegania, jak i krótkie rozbiegania, które podbiją nasze tętno i poprawią szybkość oraz wydolność. Kontrolujmy tempo, którym biegamy i czasy na poszczególne dystanse. Da nam to obraz naszych postępów i pokaże, czy treningi przynoszą oczekiwany efekt.
3. Zwróć uwagę na teren, w którym biegasz
Warto urozmaicać sobie treningi poprzez zróżnicowanie terenu. Może to czasem być asfalt, ale wybierajmy również inne nawierzchnie jak tartan, ścieżka leśna czy trawa. Wydaje się to prozaiczne, ale w każdych warunkach nasze stopy układają się inaczej, co przekłada się na pracę kolan i bioder, a w konsekwencji kręgosłupa. Będzie to również korzystne dla naszej psychiki i doznań biegowych – po to wychodzimy z zamkniętego klubu fitness i opuszczamy bieżnię mechaniczną, aby podziwiać piękno przyrody. Trenując na różnych nawierzchniach, będziemy przystosowani do startów zarówno w startach ulicznych, jak i biegach przełajowych czy przeszkodowych.
Siłownia – czyli to, czego biegacze nie lubią. Ale jakże ważna, ponieważ siłę biegową dają nam nie tylko mocne uda i łydki. To mocny korpus pozwala nam przebiec długi dystans. Znajdźmy czas dwa razy w tygodniu, aby przez 30 minut popracować nad mięśniami naszych pleców, brzucha, obręczy miednicznej i oczywiście nóg. Biega się łatwiej, kiedy poza nogami i płucami pracuje całe nasze ciało. Początkowo związek biegacza z siłownią i ciężarami może być trudny, jednak szybko zauważalne efekty na pewno zmotywują do holistycznej pracy nad siłą całego ciała.

Komentarze
Poza nagłówkiem słowo ,,sylwetka'' nie padło ani razu w artykule. Brawo :)
Nagłówek nijak nie pasuje do treści...