SPIS TREŚCI:
1. Skąd się wziął pomysł na maraton?
2. Królewski dystans, czyli czego życzyła sobie królowa
3. 500 lat maratonu. Kto dziś biega?
1. Skąd się wziął pomysł na maraton?
Jeżeli uważałeś na lekcjach historii, to z pewnością pamiętasz, że w starożytności miała miejsce bitwa pod Maratonem. Ateńczyków, którzy mieli zmierzyć się z Persami, ostrzegł posłaniec o imieniu Filippides. Według przekazów, by zdążyć z informacją o zbliżającej się flocie perskiej, przez całą drogę musiał biec. Ta historia zainspirowała pewnego francuskiego filologa do tego, by zasugerować Pierre'owi de Coubertinowi zawody olimpijskie, które będą upamiętniać wytrwałego posłańca.
Po pierwszych igrzyskach olimpijskich maraton nie był jeszcze najpopularniejszą dyscypliną. To stało się później. Dziś, gdy bieganie jest bardzo popularne i modne, wielu biegaczy stawia sobie za cel właśnie przygotowanie się i przebiegnięcie maratonu. Wyzwanie jest spore, ale świat ponoć należy do odważnych.
2. Królewski dystans, czyli czego życzyła sobie królowa
Brałeś udział w maratonie? Być może zastanawiałeś się, dlaczego trasa maratonu ma 42 195 m. Historia tego dystansu jest bardzo ciekawa. Na pierwszych igrzyskach olimpijskich trasa maratonu miała dokładnie 40 km. Organizatorzy zdecydowali się bowiem zaokrąglić odległość dzieląca dwa miasta, które zapisały się w historii sportu, czyli Maraton i Ateny.
W 1908 r. igrzyska olimpijskie miały się odbyć w Rzymie. Ze względów bezpieczeństwa (miejsce miała erupcja wulkanu Wezuwiusz) zawody przeniesiono do Londynu. By rodzina królewska mogła obserwować rywalizację zawodników, maraton wydłużono najpierw o 2 km, a następnie o 195 m. W ten sposób maratończycy kończyli bieg tuż przed królewską lożą.
Kaprys królowej, by mogła ona być obserwatorem linii mety, spowodował, że dziś meta jest ustanawiana na 42 195 metrze. Warto wiedzieć, że mogło być inaczej – poza olimpiadą w Londynie, ponownie można było wrócić do dystansu 40 km. Stało się jednak inaczej, bo kilka lat później (dokładnie w 1921 r.) dystans został zatwierdzony przez Międzynarodowy Związek Lekkoatletyczny (IAAF). Od tamtego czasu wszyscy zainteresowani nie mają wyjścia – muszą się dostosować do przepisów.
3. 2 500 lat maratonu. Kto dziś biega?
Zainteresowanie bieganiem wzrasta z roku na rok. Większość osób rozpoczynających przygodę z tym sportem początkowo nie myśli o tym, by bić rekordy – raczej traktuje bieganie jako aktywność pozwalającą oderwać się od biurka czy codziennych problemów. Z pewnością takie podejście jest pozytywne i zasługuje na pochwałę. Kiedy jednak pojawia się pierwsza myśl o tym, by wystartować w zawodach?
Ponieważ bieganie staje się elementem stylu życia, to po pewnym czasie część amatorów decyduje się zrobić coś więcej niż tylko odbywać treningi biegowe – zaczyna przygotowywać się właśnie do maratonu. Dla wielu ta chwila jest decydująca i przełomowa. Ci, którym się uda, z pewnością mogą mówić, że zaliczają się do elity – niewiele osób jest w stanie przebiec taki dystans.
W 2010 r. miała też miejsce okrągła rocznica maratonu – 2 500-lecie. Tę datę upamiętniło wiele ośrodków sportowych na całym świecie, które zdecydowały się z tej okazji zorganizować różne biegi. Współcześnie bowiem maraton nie zawsze polega wyłącznie na przebiegnięciu wspomnianego dystansu. Zdarza się, że uczestnicy mają przed sobą znacznie bardziej skomplikowane zadania. Trasa dość ciekawego i jednocześnie będącego dużym wyzwaniem maratonu biegnie m.in. przez Wielki Mur Chiński. Dla wielu biegaczy jest to możliwość połączenia przyjemnego z pożytecznym – odwiedzenia Państwa Środka i wzięcia udziału w sportowych zmaganiach.

Komentarze
nie przydało mi sie
A mi tak :)
A mi nie
Ciekawy tekst:) nie wiedziałam o tym kaprysie królowej
I w dalszym ciągu nie wierz w ten kaprys.Otóż w pałacu leżało ciężko chore dziecko z rodziny królewskiej(Nie pamiętam czy to był następca tronu).Chory chłopiec pragnął obejrzeć ten maraton ,a był "przykuty " do łóżka i w związku z tym zmieniono trasę biegu tak, że przebiegała pod oknami pałacu i chory chłopiec mógł oglądać z okna(czy balkonu).
Szkoda, że możemy przeczytać wpis o treści "nie przydało mi sie" myślę, że jest to pomyłka. Ze swojej strony dziękuję za cenne informacje!
Kaprys królowej? Raczej króla, bo w 1908 r. królem Wielkiej Brytanii był Edward VII
No dokładnie tak kolego
słabe
W 1908 Anglia nie miała królowej tylko Króla Edwarda