SPIS TREŚCI:
1. Do celu małymi kroczkami… Dlaczego warto opracować plan treningowy?
2. Dieta – dlaczego musisz o niej pamiętać?
4. Metoda kija i marchewki, czyli wyznacz sobie nagrodę
1. Do celu małymi kroczkami… Dlaczego warto opracować plan treningowy?
Osoby, które nie były dotychczas aktywne, mają poważny problem z tym, by zacząć biegać. Nie tylko mają wiele pytań, lecz także wątpliwości. Jeżeli zwycięży w nich lęk przed tym, co pomyślą inni lub po prostu narzucą sobie zbyt długą trasę podczas pierwszego biegu, to szybko mogą się zniechęcić. Właśnie dlatego – w pierwszej kolejności – najlepiej opracować plan treningowy. Jak?
Plan treningowy dla ciebie, jako początkującego biegacza, musi uwzględniać twoje umiejętności i formę. Jeżeli nie wypracowałeś ani techniki, ani dobrej wydolności organizmu, to trudno oczekiwać, że dasz radę przebiec kilka kilometrów. Dlatego też zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż porywanie się na niemożliwe, jest skorzystanie z taktyki małych kroczków. Przez pierwsze tygodnie powinieneś przeplatać bieg z marszem. Wyznacz sobie przy tym cele, np. w drugim tygodniu biegnij przez 45 zamiast 30 sekund i przez tyle samo czasu maszeruj. Nie zapomnij też o regeneracji organizmu – jeden lub dwa dni w tygodniu powinny być wolne od treningów.
2. Dieta – dlaczego musisz o niej pamiętać?
Jeżeli twoim celem jest zgubienie zbędnych kilogramów, to samo bieganie nie wystarczy – musisz pamiętać również o diecie. Jest ona podstawą, a szczególnie ważne są posiłki przed i po treningu. Mając problem z ułożeniem diety, która zaspokajałaby twoje zapotrzebowanie kaloryczne, po radę powinieneś udać się do specjalistów. Możesz też skorzystać z pomocy znajomych biegaczy, którzy opanowali już dobre nawyki żywieniowe.
Rezygnując z diety, nie licz na spektakularne wyniki. Trudno bowiem o utratę wagi w sytuacji, gdy posiłki są nieregularne lub zbyt kaloryczne. Jeżeli zaś będziesz przyjmował zdecydowanie mniej kalorii niż powinieneś, to szybko może pojawić się efekt jo-jo.
Różne przyczyny leżą u podstaw problemów z zebraniem się do biegania. Jedną z nich może być brak celu. Jeżeli nie wiesz, do czego dążysz, to możesz się zacząć zastanawiać, po co właściwie to wszystko robisz. Właśnie dlatego, jeszcze zanim zaczniesz pierwszy trening, powinieneś postawić sobie cel. Dobrze, by nie był on zbyt odległy. Przykładowo udział w maratonie wymaga ogromnego wysiłku – z pewnością nie uda ci się osiągnąć takiej formy w ciągu tygodnia czy miesiąca. Zbyt wysoko postawiona poprzeczka może negatywnie wpłynąć na twoją motywację.
Jeżeli wyznaczysz sobie cel, to łatwiej będzie ci zebrać się do wyjścia na trening nawet wówczas, gdy nie będzie temu sprzyjać pogoda.
4. Metoda kija i marchewki, czyli wyznacz sobie nagrodę
Mając cel, możesz do niego dążyć, a gdy pojawiają się chwile zwątpienia, przegonić je, przypominając sobie o nim. I choć świadomość celu może ci pomóc, to jednak nie zawsze musi być wystarczająca. Jeżeli nie masz wokół siebie nikogo, kto mógłby być przysłowiowym kijem i motywować cię do wyjścia na zewnątrz, to pomyśl o nagrodzie.
Wiele rzeczy może być nagrodą za wyjście na trening wówczas, gdy nie masz na to ochoty. Możesz obiecać sobie zakupy w ulubionym sklepie odzieżowym, wyjście do kina czy dodatkowe spotkanie ze znajomymi. Przysłowiowa marchewka może cię skutecznie zmobilizować do wytężonej pracy nad sobą. Pamiętaj jednak, by nie sięgać po nią zbyt często – biegać powinieneś przede wszystkim dla siebie, nie zaś dla konkretnych nagród.

Komentarze