SPIS TREŚCI:
1. Bieganie zimą. Czy to jest bezpieczne?
2. Gdzie może odbyć się maraton w temperaturze -40°C?
3. Ujemna temperatura i maraton – wyzwanie, czy głupota?
1. Bieganie zimą. Czy to jest bezpieczne?
Nawet doświadczeni biegacze, którzy potrafią zmotywować się do biegania również zimą, mają wątpliwości, czy przy temperaturze -10°C lub -15°C należy trenować. Faktycznie, są biegacze, którzy nie wyobrażają sobie, że z powodu temperatury mogliby odwołać trening. Nie można jednak zapomnieć, że organizm musi być właściwie przygotowany do takiego wyzwania, zaś biegacz powinien zadbać o prawidłowy strój.
Bieganie zimową porą nie musi być niebezpieczne, z pewnością nie jest jednak wskazane dla wszystkich. Z biegania przy ujemnych temperaturach powinny zrezygnować osoby początkujące, bo one – mimo wsłuchiwania się w swój organizm – niekoniecznie muszą dobrze odczytywać sygnały przez niego wysyłane. By zimowy bieg był bezpieczny, potrzebna jest nie tylko dobra forma, lecz także konkretne umiejętności, dzięki którym biegacz poradzi sobie w każdej sytuacji. Jeżeli chcesz wiedzieć, jak przygotować się do biegania na mrozie, to zajrzyj również do tego artykułu: „Bieganie na mrozie”.
2. Gdzie może odbyć się maraton w temperaturze -40°C?
W Polsce ostatnie zimy były dość łagodne. Śniegu bywa jak na lekarstwo, a temperatura nie jest na tyle niska, by doświadczeni biegacze musieli się zastanawiać, czy trening na świeżym powietrzu jest dla nich bezpieczny. Mimo wszystko warto jednak wiedzieć, że na świecie odbywają się maratony przy temperaturze… nawet -40°C. Takie imprezy nie cieszą się jednak dużą popularnością, czego powodów jest kilka.
Pomijając aspekt zdrowotny, trzeba pamiętać, że na świecie jest niewiele miejsc na tyle zimnych, by taki maraton mógł zostać zorganizowany. Analogicznie do biegów odbywanych w terenie górskim, zawodnicy muszą poświęcić długie tygodnie (a nawet miesiące), by zdobyć pewność, że będą w stanie dobiec do mety. Trudno zatem mówić o chętnych na taki maraton, skoro warunki, w których zawodnicy powinni się przygotowywać, muszą być zbliżone do tych, w których będą biec.
Mimo wszystko jednak maratony w trudnych warunkach się odbywają. Nie tak dawno biegacze z całego świata mogli się dowiedzieć o wyczynie Rosjanina – Borysa Fiodorowa, który pokonał trasę maratonu w temperaturze -38°C, świętując w ten sposób Nowy Rok. Odpowiadając na pytania dziennikarzy (którzy nie omieszkali wypytać go o jego sukces), stwierdził, że spodziewał się temperatury w okolicach -50°C i do biegu właśnie w takich warunkach przez kilka miesięcy przygotowywał swój organizm. Choć wyczyn Fiodorowa z całą pewnością zapisał się na kartach sportowej historii, to jednak trudno się spodziewać, by znaleźli się chętni do jego pobicia.
3. Ujemna temperatura i maraton – wyzwanie, czy głupota?
Bieganie na mrozie wymaga odpowiedniego przygotowania organizmu do wysiłku, zimna i trudności z oddychaniem, które również mogą się pojawić. Trudno jednoznacznie powiedzieć, że zorganizowanie maratonu np. na Syberii to czysta głupota, bo pomysły takie rodzą się wyłącznie z próżności – człowiek od zawsze starał się przekraczać kolejne bariery, zatem maraton przy -40°C nie szokowałby bardziej niż maratony w temperaturze 40°C, które – jak wiadomo – mają miejsce.
Choć pomysł na zorganizowanie maratonu zimą rzucił Fiodorow, który zdołał przebiec dystans o długości 42 195 m, gdy termometr wskazywał -38°C, to jednak póki co chętnych do podjęcia wyzwania brak. Być może to obawa o zdrowie, a być może po prostu inni biegacze sądzą, że zwycięzca takiego maratonu wyłonił się sam, decydując się na pokonanie tak długiej trasy w morderczych wręcz warunkach.

Komentarze