Bieganie już dawno przestało być jedynie jedną z form aktywności fizycznej. Choć w dalszym ciągu to dobra zabawa, to nie można zapomnieć, że dziś bieganie również pomaga. „Maraton Nadziei” jest tego najlepszym przykładem. Wydarzenie to ma wymiar nie tylko finansowy, lecz także terapeutyczny i psychologiczny. Jest przy tym również upamiętnieniem człowieka, który – mimo swojej choroby – pokazał, jak silna może być ludzka psychika.


SPIS TREŚCI:

1. Kim był Terry Fox?

2. Bieg przez Kanadę – by osiągnąć cel

3. Czego uczymy się od Terry’ego Foxa?

4. „Maraton Nadziei” – pomnik wielkiego biegacza



1. Kim był Terry Fox?

Choć nie urodził się w bogatej rodzinie, nie zdobył też medalu olimpijskiego, został bohaterem Kanadyjczyków. Mimo że zmarł w 1981 r., to do dziś jest o jego wyczynie głośno. Patrząc na ilość nazwanych na jego cześć budynków, ścieżek treningowych czy pomników, nie mogłoby być inaczej. Jak tego wszystkiego dokonał chłopak, który początkowo nie wyróżniał się niczym szczególnym wśród swoich rówieśników?


Terry chciał grać w koszykówkę. Niestety, szybko okazało się, że w tym sporcie nie osiągnie zadowalających wyników. Po namowach nauczyciela chłopak zaczął intensywne treningi biegowe. Wystarczyło kilka semestrów intensywnych ćwiczeń, by został okrzyknięty najlepszym zawodnikiem szkoły. Przed Terry’m rysowała się kariera, ale…


…plany nie zawsze można zrealizować. W 1976 r. Terry doznał stłuczenia kolana, biorąc udział w wypadku samochodowym. Stłuczenie początkowo wydawało się niegroźne. Wkrótce okazało się jednak, że okolica wokół kolana została zaatakowana przez nowotwór. Niedługo potem Terry przeszedł amputację nogi, ale 3 miesiące później, po założeniu protezy, na nowo zaczął się poruszać.


2. Bieg przez Kanadę – by osiągnąć cel

Mimo nieszczęść, które na niego spadły, Terry nie poddał się. Upartość i wrodzona wola przekraczania własnych ułomności spowodowały, że postawił sobie ambitny cel – biegiem pokonać wzdłuż swój kraj. Celu tego nie udało się osiągnąć – Terry zmarł w związku z powikłaniami. Jego upór i zaangażowanie w bieg nie zostały jednak zapomniane.


Przemierzając biegiem Kanadę, Terry za punkt honoru postawił sobie zebranie pieniędzy, które mógłby przekazać na badania nad nowotworami. Plan ten został zrealizowany, choć koszt tego był wysoki Niestety Terry nie dobiegł do końca trasy.


3. Czego uczymy się od Terry’ego Foxa?

Czy jesteś sobie w stanie wyobrazić technologię i rozwiązania stosowane w latach 70. i 80. ubiegłego wieku? Czy wiesz, jak wyglądały protezy stosowane ówcześnie? Czy miałeś świadomość, że wówczas w protezach stosowano sprężyny, które powodowały, że nie można było tak po prostu zrobić kroku? Mimo wszystkich tych uciążliwości Terry w ciągu 143 dni pokonał trasę o długości 5373 kilometrów.


Z osiągnięciem powyższego wyniku trudność miałoby wielu zdrowych ludzi. Właśnie dlatego mówi się, że przykład Terry’ego uczy uporu w dążeniu do celu i pokonywania barier bez względu na okoliczności. To, czego dokonał nieznany szerzej chłopak spowodowało, że zaczęto się zastanawiać, czy niepełnosprawność naprawdę wyklucza z dążenia do bycia najlepszym. Według większości ludzi nie – nasze fizyczne ułomności mogą zostać skutecznie zniwelowane przez silną psychikę i wytrwałość w dążeniu do wytyczonego celu.


4. „Maraton Nadziei” – pomnik wielkiego biegacza

Choć Terry’ego Foxa nie ma już wśród nas i poświęcono mu wiele pomników, to jednak najważniejszym jest ten, który odradza się każdego roku. O czym mowa? O „Maratonie Nadziei”. W Kanadzie, lecz także wielu innych krajach świata, każdego roku są organizowane biegi charytatywne. Zebrane pieniądze są przeznaczane na cel wskazany przez ich patrona.


Terry Fox zapisał się w historii nie tylko Kanady, ale też sportu jako osoba, która dokonała czegoś niezwykłego – dała podwaliny pod bieg charytatywny. Dziś zawody sportowe mające za zadanie zgromadzić jak największą ilość pieniędzy dla potrzebujących odbywają się regularnie. W czasach, gdy Terry biegł, pragnąc wspierać badania nad nowotworami i ich leczeniem, zorganizowanie takiego wydarzenia było ewenementem na skalę światową. To kolejny powód, dla którego Terry Fox pozostaje w pamięci nie tylko osób bacznie obserwujących świat sportu lub zagłębiających się w jego historię.

Terry Fox i jego „Maraton Nadziei” Ocena: 5/5 Ilość głosów: 1
To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane